Analiza PMR: Podatek od sprzedaży detalicznej – kogo dotknie najbardziej?

This post is also available in: English

W maju Sąd UE zdecydował, że podatek od sprzedaży detalicznej nie może być traktowany jako niedozwolona pomoc publiczna (jak chciała Komisja Europejska). Umożliwia to powrót do systemu prawnego wprowadzonej we wrześniu 2016 r. daniny. Z najnowszych doniesień prasowych wynika, że może to nastąpić już we wrześniu br.

Kogo podatek dotknie najmocniej?

Pewnikiem jest, że podatek od sprzedaży detalicznej odbije się na poziomie zysków osiąganych przez sieci spożywcze. Kogo jednak dotknie najbardziej? Z szacunków przeprowadzonych przez PMR w oparciu o prognozy sprzedaży sieci handlowych na 2019 r. wynika, że wyższą stawkę podatku (1,4% dla przychodów powyżej 170 mln zł miesięcznie) zapłaci dziewięć sieci spożywczych (należy podkreślić, że szacunki zostały przeprowadzone w oparciu o prognozowaną roczną wartość sprzedaży, tymczasem podatek będzie zbierany miesięcznie, dlatego poniższe kalkulacje mają charakter orientacyjny):

  • Biedronka (gdyby podatek obowiązywał cały rok zapłaciłaby 749 mln zł w 2019 r.)
  • Lidl (262 mln zł)
  • Carrefour (169 mln zł)
  • Auchan (136 mln zł )
  • Kaufland (131 mln zł)
  • Tesco (120 mln zł)
  • Dino (83 mln zł)
  • Netto (37 mln zł)
  • Stokrotka (33 mln zł)

Kto zapłaci za nowy podatek?

Powstaje pytanie czy sieci handlowe będą chciały koszty związane z nowym podatkiem wziąć na siebie czy raczej przesuną je na konsumentów lub dostawców. Wymienione powyżej sieci mają łącznie 45% udziału w wartości rynku spożywczego w Polsce. Jeżeli do tego dodamy kolejnych graczy, którzy zapłacą podatek w niższej wysokości (0,8% dla przychodów od 17 do 170 mln zł miesięcznie), to udział ten będzie znacznie wyższy niż 50%. W tej sytuacji sieci spokojnie mogą podnieść ceny w sklepach lub zmusić dostawców do obniżek, ponieważ większość graczy na rynku postąpi podobnie.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.