Jarosław Dobrogoszcz, PSB dla PMR: Zagospodarować białe plamy na rynku DIY

This post is also available in: English

PSB Mrówka to jedna z najszybciej rozwijających się sieci DIY w Polsce. Pomiędzy 2016 a 2020 r. jej liczba placówek wzrosła o blisko 40%. Dynamicznego rozwoju nie powstrzymała nawet pandemia koronawirusa. Jak jednak podkreślał podczas webinaru PMR Home & Garden Retail Jarosław Dobrogoszcz, dyrektor ds. sieci sprzedaży detalicznej w PSB, najbliższe miesiące nie napawają optymizmem.

Dynamiczny wzrost w dobie COVID-19

Kilka tygodniu temu PSB Mrówka podawała, że w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2020 r.  jej przychody wzrosły aż o 17%. – Mamy już dane za 9 miesięcy i dynamika utrzymana zarówno  jeśli chodzi o przychody, jak i nowe placówki – zdradził Jarosław Dobrogoszcz podczas webinaru PMR.

Jak dodawał, jego sieć praktycznie nie odczuła lockdownu na wiosnę. Z racji tego, że Mrówki mają przeciętną powierzchnię 1,3 tys. m2 nie były zamknięte nawet w weekendy (tak jak duże sieci DIY). Nie dotknęły ich również restrykcje dotyczące galerii handlowych. – Ludzie, zostając w domach remontowali je i upiększali. Pielęgnowali również ogrody. A my dzięki temu rośliśmy – wyjaśniał.

Pandemia dotknie każdego

Październik nie był już tak dobry, jak wcześniejsze miesiące. – Nie mamy pełnych danych, ale nie uda nam się powtórzyć wyniku z poprzednich miesięcy – zaznaczał Jarosław Dobrogoszcz podczas webinaru PMR. Dyrektor PSB nie ukrywał, że patrząc na skalę pandemii i nakładane nowe obostrzenia jest pełen obaw co do kolejnych miesięcy.

Krótkoterminowo jesteśmy wygrani, bo im więcej osób będzie przebywało w domach (na skutek różnego rodzaju restrykcji), tym więcej z nich może myśleć o remontowaniu czy dekorowaniu swoich domów i mieszkań. Natomiast w dłuższej perspektywie, pandemia dotknie każdego. Klienci będą ograniczać wydatki bojąc się o własną sytuację materialną – wyjaśniał.

Mrówka zakończy wszystkie planowane inwestycje na ten rok i wzrośnie tak, jak zakładał plan minimum. Jednak kilka budów i otwarć nowych sklepów zostało przesuniętych na rok przyszły. Głównie te, których budowy się jeszcze nie rozpoczęły przed pandemią.

Duże sieci DIY zawsze zostawią nisze

Co więc czeka nas w najbliższych miesiącach? Na pewno dalszy rozwój sprzedaży internetowej. – W przypadku DIY moim zdaniem wygrają te sieci, które będą umiały umiejętnie połączyć offline i online czyli stworzą strategię omnichannelową – zaznaczał dyrektor PSB.

Nieunikniona jest także konsolidacja. Duże sieci nadal będą zwiększać swoje udziały w rynku. Z drugiej strony, z mapy zniknie wiele punktów handlowych, które nie wytrzymały konkurencji lub nie potrafiły się dostosować do zmieniającego się rynku. Na przykład nie było ich stać na wdrożenie rozwiązań, które zapewnią im konkurencyjność. Jeśli byłyby wprowadzane dalsze restrykcje w działalności handlowej, mogą one przyśpieszyć upadek niezależnych podmiotów. Dużym sieciom jest bowiem łatwiej przetrwać zawirowania niż niezależnym podmiotom.

–  Zawsze na rynku pozostaną jednak nisze, którymi duże sieci DIY nie będą zainteresowane – z różnych względów, zarówno kosztowych, jak i przychodowych. Sieciom nie będzie chciało schylić się po przysłowiową złotówkę. Mrówka chce zagospodarowywać te białe plamy. Naszym celem są gminy i powiaty – zakończył.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.