Jeronimo Martins rusza na podbój Europy Środkowej

This post is also available in: English

Biedronka wejdzie na rynek rumuński, a Hebe otworzy pierwsze sklepy w Czechach i na Słowacji, jak zapowiedział CEO grupy Jeronimo Martins, Pedro Soares dos Santos. To kolejny z ruchów firmy pokazujących, że potencjał do dalszego rozwoju obecnych formatów na polskim rynku się wyczerpuje.

Biedronka dochodzi do ściany

Biedronka jest liderem rynku spożywczego z udziałem na poziomie 19% (według danych PMR) oraz 3 002 sklepów w formacie dyskontowym. Jednak od pewnego czasu sieć szuka nowych sposobów rozwoju: otwiera część sklepów w formacie supermarketowym (z obsługą zza lady w wybranych kategoriach produktów świeżych), a także w formacie proximity – sklepach o mniejszej powierzchni, przeznaczonych dla terenów wiejskich i mniejszych miejscowości. Co więcej, ten drugi format dostępny jest dla franczyzobiorców. Jednak nie zmieni to faktu, że polski rynek spożywczy jest coraz bardziej nasycony. Dlatego aby podtrzymać wysokie tempo rozwoju (7,9% r/r w 2019 r.), wejście na rynki zagraniczne może okazać się koniecznością.

Według zapowiedzi firmy, Biedronka w ciągu dwóch-trzech lat miałaby rozpocząć ekspansję w Rumunii. Sieć nie zamierza budować swojej pozycji od zera, ale raczej dokonać zakupu istniejącej sieci. Już kilka lat temu Biedronka była zainteresowana zakupem sieci Profi, kiedy na sprzedaż wystawił ją fundusz Enterprise Investors. Ostatecznie zakupu dokonał inny fundusz – Mid Europa Partners. Możliwe, że ostatecznie Profi i tak trafi do Biedronki, ponieważ na rynku rumuńskim nie ma wielu dużych sieci, które pasowałyby do modelu biznesowego Biedronki pod względem wielkości sklepów. Oprócz Profi na rynku obecne są sieci dyskontowe należące do międzynarodowych gigantów jak Lidl i REWE, które raczej nie planują sprzedaży swoich sklepów, oraz supermarkety sieci Mega Image (należące do belgijskiej Delhaize Group). Z kolei lokalne sieci Annabella i Unicarm mają zaledwie po kilkadziesiąt sklepów, więc ich przejęcie nie dałoby Jeronimo Martins znaczącego udział w rynku.

Hebe również szuka miejsca do rozwoju

Z sieciami drogeryjnymi na polskim rynku kosmetycznym jest podobnie, jak z dyskontami na rynku spożywczym. Jest to bardzo popularny i mocno nasycony już format z bardzo silnym liderem rynku. Jednak w tym przypadku nie jest to sieć należąca do Jeronimo Martins, a niemiecki Rossmann. W tej sytuacji Hebe planuje szukać miejsca do dalszego rozwoju za naszą południową granicą. Wybór Czech i Słowacji wydaje się zaskakujący, ponieważ w przypadku obu tych rynków możemy mówić o dużej konkurencji. Na rynku czeskim obecne są sieci Rossmann i dm drogerie markt, a do tego bardzo silną pozycję ma lokalny gracz – sieć Teta. Na rynku słowackim oprócz dm drogerie markt i Teta obecne są też sieci 101 Drogerie i Tevos.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.