Nowy podatek dla sieci detalicznych?

This post is also available in: English

Dzisiaj rano minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz zapowiedziała wprowadzenie nowego podatku dla sklepów wielkopowierzchniowych. Rząd zamierza wprowadzić podatek, który nie będzie wyliczany od przychodów sklepów, ale od trudności, jakie sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej: zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, utrzymanie infrastruktury (tzw. congestion tax). Minister zapowiedziała, że podatek może wejść w życie już od początku 2020 r. a jego wysokość zostanie wyliczona na podstawie specjalnego algorytmu, jednak nie zdradziła jak ma on wyglądać.

Kształt nowego podatku wciąż nieznany

Ponieważ nie jest jeszcze znana konstrukcja nowego podatku, ani algorytm na jakim miałoby się opierać badanie skali trudności tworzonych przez sklep w mieście, ciężko stwierdzić w których graczy uderzy on najmocniej. Czy pod uwagę wzięta zostanie przede wszystkim powierzchnia sklepów (co byłoby najbardziej niekorzystne dla sieci hipermarketów, marketów budowlanych czy sklepów meblowych) czy np. większe znaczenie będzie mieć ruch generowany przez sklep (wtedy silniej wprowadzenie podatku odczułyby najpopularniejsze sklepy czyli dyskonty takich sieci jak Lidl czy Biedronka). Nie wiemy także czy różne stawki obowiązywałyby w centrach miast i na przedmieściach (gdzie zlokalizowane są największe powierzchniowo sklepy). Zagadką pozostaje również jak zmierzyć wpływ na tkankę miejską sklepu wielkopowierzchniowego znajdującego się w galerii handlowej – stwierdzenie, że cały ruch wokół centrum handlowego jest generowany przez sklep spożywczy byłoby zdecydowanie niesprawiedliwie.

Kolejny problem dla sieci handlowych

Środowisko prawne, w którym funkcjonują największe sieci sklepów staje się dla nich coraz mniej korzystne. Rząd wprowadził już m.in. zakaz handlu w niedziele i podatek od sprzedaży detalicznej (o który wciąż toczy się spór prawny z Komisją Europejską). Do tego dochodzą możliwe ograniczenia w sprzedaży marek własnych (rząd nigdy nie wycofał się z tego pomysłu) czy planowane szybkie podwyższenie płacy minimalnej. Wprowadzenie congestion tax tylko pogorszy sytuację wielu detalistów.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.