Rośnie znaczenie dowozu na rynku HoReCa w Polsce

Jak wynika z przeprowadzonego w styczniu 2018 r. na ogólnopolskiej próbie badania, 40% Polaków zamówiło gotowe jedzenie na dowóz w ciągu trzech miesięcy poprzedzających badanie. (W zeszłorocznej edycji, gdzie ujęto zagadnienie szerzej i pytano łącznie o zamawianie jedzenia na wynos i na dowóz, odsetek ten wynosił 30%).  Mężczyźni zamawiają posiłki na dowóz częściej od kobiet.

Rozwiązanie to jest szczególnie popularne wśród młodych mieszkańców Polski. Wśród respondentów w wieku 18-24 lata, blisko trzy na cztery osoby zamawiało posiłki na dowóz w ciągu trzech miesięcy poprzedzających badanie. W kategorii wiekowej 25-34 lata było to 61% a wśród najstarszych badanych (65 lat i więcej) jedynie 12%.

Kto zamawia jedzenie?

Korzystający z takich rozwiązań to przede wszystkim osoby ze średnio wyższymi dochodami w gospodarstwie domowym oraz wykształceniem wyższym.

Rynek dowozu posiłków mocno się rozwija i choć zamawianie jedzenia przez telefon w dalszym ciągu odgrywa ogromną rolę, coraz częściej Polacy składają zamówienia przez internet (w tym za pomocą mobilnych aplikacji). Sprzyja temu niewątpliwie obecność i rosnąca w ostatnim czasie popularność na polskim rynku takich agregatorów, jak Pyszne.pl, PizzaPortal.pl czy lunching.pl, które skupiają oferty różnego typu restauracji, organizując dostawę jedzenia od nich do klienta. Z ich usług korzystają szczególnie osoby młode, pracujące, niemające czasu na regularne gotowanie w ciągu tygodnia. Znaczenie dostawy jedzenia może wzrosnąć jeszcze bardziej po wejściu w życie nowej ustawy ograniczającej handel w niedziele.

Integratorzy też dowiozą

Warto zauważyć, że jesienią 2016 r. Pyszne.pl (które w 2017 r. podwoiło przychody do 37 mln zł), a następnie, na początku 2018 roku, PizzaPortal.pl, uruchomiły własną usługę dostaw jedzenia do domu. Zdaniem uczestników rynku, szybko rozwijający się rynek zamawiania jedzenia online sprawia, że o klienta coraz częściej walczy się jak najkrótszym czasem realizacji zamówienia, stąd decyzja o własnej dostawie. Również od niedawna próbuje mocniej zaistnieć na polskim rynku UberEats, a poza tym działa wiele mniejszych, lokalnych firm, a także powstają start-upy oferujące portale do zamawiania posiłków.

Jednak, pojawia się pytanie – w jakim stopniu i jak długo największe sieci restauracji będą chciały korzystać z takich pośredników jak wspomniane portale i oddawać im część marży. Liczba podmiotów w tej branży raczej nie będzie się zwiększała – prawdopodobnie ktoś będzie się pojawiał, a ktoś znikał. Te sieci, które zamiast samodzielnie organizować zamówienia i dostawę zostaną u pośredników, wybiorą tych największych, oferujących najbardziej korzystne na rynku warunki.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.