Wirtualne restauracje nowym trendem na rynku HoReCa

This post is also available in: English

Czy można uruchamiać restauracje nie posiadając własnych lokali? Tak, a udowadnia to właśnie projekt Rebel Tang. Założyciele start-upu wpadli na pomysł, który pozwala wykorzystać moce przerobowe już istniejących placówek.

Cztery koncepty na bazie istniejących restauracji

Koncepcja Rebel Tang jest bardzo prosta. Start-up stworzył gotowe koncepty gastronomiczne z menu dedykowanym dostawom. Oferuje obecnie cztery marki restauracji: Grube Pierogi (pierogarnia), Prokuratura (dania na bazie drobiu), Prosię Bardzo (dania na bazie wieprzowiny) oraz Vito Calzone (calzone czyli włoska pizza zawijana na kształt pieroga).

Do przygotowywania potraw wykorzystywane są kuchnie i moce przerobowe istniejących już restauracji.  Model nie jest więc kapitałochłonny. Bez wielkich inwestycji możliwe jest uzupełnienie formatu, w którym lokale już funkcjonują, podkreśla założyciel Rebel Tang, Stanisław Magdij, w rozmowie z Rzeczpospolitą.

100 restauracji do końca roku

Rebel Tang wiatru w żagle nabrał w czasie pandemii koronawirusa, kiedy to lockdown spowodował zamknięcie tradycyjnych restauracji na kilka tygodni. Spółka uruchomiła pierwsze osiem kuchni na przełomie maja i czerwca, a obecnie posiada ich już 32, donosi gazeta. Wkrótce ma rozpocząć współpracę na zasadzie franczyzy z kolejnymi lokalami. Do końca roku chce ich mieć 100. Rebel Tang podkreśla, że przy wykorzystaniu big data jest w stanie dokładnie określić, jakiego typu restauracja jest pożądana w danej okolicy.

Restauracje Rebel Tang w chwili obecnej działają poprzez platformy agregujące, takie jak Glovo czy Uber Eats. Dostawy realizowane są w kilku największych miastach. W przyszłości nie jest wykluczone założenie własnej platformy, jeśli liczba lokali będzie odpowiednio wysoka.

Na jesieni Rebel Tang chce przeprowadzić rundę inwestycyjną na kwotę około 1 mln euro.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.